zaglądało

środa, 25 stycznia 2017

kawowe serum dla oczu

Witajcie
dziś kawowe serum dla zmęczonych, opuchniętych i podkrążonych oczu. Testuję od kilku dni, efekt bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Serum na mnie działa genialnie. Po pierwszym użyciu wieczorem, rano obudziłam się i moje oczy były zdecydowanie mniej opuchnięte. Szok, nie wierzyłam, ale jestem bardzo zadowolona, a do tego ma cudowny zapach kawy, który uwielbiam .
Tutaj link gdzie go znalazłam https://pl.pinterest.com/pin/573716440016502724/  w podanym tu przepisie są większe ilości jednak ja je zmniejszyłam na swoje potrzeby celem wypróbowania.

składniki:
1 czubata łyżka mielonej kawy
olej ze słodkich migdałów
olej z awokado
szklany pojemnik / buteleczka do serum

przepis:
do zamykanego pojemnika wsypujemy kawę i zalewamy ja ponad stan olejem ze słodkich migdałów, zamykamy i odstawiamy na około 4-5 dni. Po tym czasie, kolejnym krokiem jest odcedzenie oleju od kawowych fusów, najlepiej sprawdzi się gęsta gaza przez którą przelewamy nasz już migdałowo kawowy olej do docelowego naczynia. Z gazy wycisnąć ile się da a nasączoną olejem kawą możemy wykorzystać i zrobić sobie peeling np. dłoni czy stóp. Kiedy nasz migdałowo kawowy olej mamy już w naczyniu dodajemy niepełną łyżeczkę oleju z awokado. Zakręcamy, wstrząsamy i gotowe. Dla przedłużenia naciągania kawą oraz ze względów estetycznych można wrzucić do serum kilka całych ziaren kawy. Przed każdym użycie również należy lekko wstrząsnąć.
Fajnym pomysłem jest użycie buteleczki z kulką jak do błyszczyków, musze się o taką postarać i wypróbować. Już wyobrażam sobie że taka aplikacja może być pierwszorzędną koncepcją.
















Trzymam kciuki aby kawowe serum również na Was podziałało pozytywnie !!!

Czekam na Wasze recenzje! 

do zobaczenia
kleo


sobota, 21 stycznia 2017

expresowy peeling do twarzy

Witajcie,
Czasem mamy ochotę zrobić sobie domowe spa i okazuje się że nie mamy żadnej w domu nic, żadnej maseczki, peelingu czy płynu do relaksującej kąpieli. A wystarczy wycieczka do kuchni i możemy wyczarować bardzo szybko super zdrowy i naturalny kosmetyk. Dziś proponuję Wam expresowy peeling do twarzy.
Przepis znalazłam tutaj https://pl.pinterest.com/pin/573716440016237732/ , zrobiłam, wypróbowałam już kilka razy i jestem bardzo zadowolona. Jest bardzo delikatny, pachnie kokosem, drobinki sody są maleńkie i łagodnie ścierają a olej przyjemnie nawilża. Czułam i widziałam na sobie efekt, skóra była oczyszczona, odświeżona i promienna.  Ja, mimo wrażliwej i naczynkowej skóry używam go co jakiś czas, rozprowadzam na twarzy delikatnie masując, zostawiam na minutkę i zmywam ciepłą wodą. Zazwyczaj robie odpowiednio mniejszą porcje na jednorazowy zabieg, jak coś zostanie zużywam robiąc sobie w międzyczasie peeling dłoni.
Pamiętajcie, że tego typu domowe kosmetyki ze względu na brak jakichkolwiek konserwantów nie mogą zbyt długo stać, dlatego z doświadczenia polecam małe porcje, jednorazowe lub na kilka dni.
Dla osób które nie lubią peelingów gruboziarnistych do ciała polecam zrobić właśnie ten, ale w odpowiednio większej ilości.
W przepisie który znalazłam jest dodanie wody podczas przygotowywania pasty, jednak ja jej nie dodaję. Przy wrażliwych skórach radzę również być ostrożnym z olejkami zapachowymi, gdyż mogą podrażniać.
Ważne aby do wszelkich kosmetyków dodawać tylko naturalnych olejków zapachowych które nadają się do użycia na skórę. Muszą mieć w opisie informację, że można je stosować do masażu czy kąpieli.



składniki:
1/3 kubka sody oczyszczonej
2 łyżki oleju kokosowego
można dodać nieco wody
opcjonalnie kropla ulubionego olejku zapachowego

przepis:
wymieszaj sodę i olej (jak widac na zdjęciach, miseczkę z sodą i olejem kokosowym włożyłam do większej miski z gorącą wodą aby olej kokosowy szybciej i łatwiej połączył się z sodą), mieszając powoli można dodać odrobinę wody aż do uzyskania jednolitej pasty. Gotowe. Masuj delikatnie twarz i szyję, zmyj ciepłą wodą, delikatnie osusz i kontynułuj dalsze ulubione zabiegi kosmetyczne.













P.S. zawsze podobają mi się tego typu kosmetki zapakowane jako prezent i będę Wam o tym przypominać. Także możesz zrobić ciut większą porcję, zapakować w atrakcyjny pojemnik czy słoiczek, opatrzyć odpowiednią etykietą i podarować czy podzielić z kimś bliskim. 

do zobaczenia 
kleo

wtorek, 17 stycznia 2017

miętowy peeling do ciała

Witajcie, 
   dziś pierwsza propozycja, zaczynamy od produktu który był moim pierwszym doświadczeniem w robieniu domowych kosmetyków. Peeling do ciała, jednen z prostszych specyfików do samodzielnego wykonania w domu. Przepisów i mozliwości jest mnóstwo i pewnie jeszcze nie raz podam jakiś inny jednak na dziś wybrałam przepis na cudnie miętowo pachnący domowy peeling do ciała. Uwielbiam go.



składniki: 
1 kubek cukru
0,5 kubka oleju kokosowego lub oliwy w oliwek 
6-8 kropli naturalnego olejku miętowego (nadający się do skóry) 
około 2 krople barwnika spożywczego (wszystko zalezy od tego jak intensywny czy nie kolor chcecie mieć)
słoik / pojemnik

przepis: 
jeśli używamy oleju kokosowego musimy go rozpuścic w gorącej kąpieli, do naszego słoika / pojemnika wsypujemy cukier a następnie rozpuszczony olej lub wlewamy oliwę z oliwek, dodajemy barwnik spożywczy mieszając aż kolor nam się ładnie połączy z całą masą. Na sam koniec dodajemy nasz olejek miętowy i jeszcze raz mieszamy. Gotowe. 

   Proporcje są orientacyjne i nie musicie się nimi kierować co do kropli. Barwnika czy olejku zapachowego można ale nie trzeba dodawać, albo można zmniejszyć ich ilość. 
  Najważniejsze abyście się dobrze bawiły przy robieniu peelingu a następnie były zadowolone z efektu. 















Miłego szorowania.

P.S. ozdobiony ręcznie napisaną etykietą słoik czy pojemnik może być świetnym pomysłem na prezent.

do zobaczenia 
kleo

czwartek, 12 stycznia 2017

nowa droga

Witajcie,

   Z każdej strony jesteśmy bombardowani nowościami, rynek jest przepełniony, głowa pęka kiedy dochodzi aby coś wybrać.  Od razu przypomina mi sytuacja którą miałam w grudniu kiedy to z moimi córkami wybrałam sie do centrum handlowego i na sam koniec weszyłyśmy do dużej perfumerii, pełnej ludzi gdzie koktajl zapachów odurzał. Odurzył niestety do tego stopnia że mojemu młodszemu dziecku zrobiło się słabo.
 Kiedyś nie było prawie nic a dziś cóż "od przybytku głowa boli" i myślę mocno o uproszczeniu sobie życia, odpuszczeniu tego czego nie potrzeba.



   Jakiś czas temu czytając różne ciekawostki zdrowotno urodowe, bardzo przemówił do mnie temat wykorzystywania między innymi produktów spożywczych do produkcji kosmetyków. To taki trochę powrót do przeszłości. U mnie powoli, małymi kroczkami staram się go wprowadzać nie tylko w sferze kosmetycznej ale również odżywiania czy prowadzenia domu. 
   Ale dziś wrócmy do kosmetyków. Od kilku już lat, nie kupuję np. żadnych peelingów  do ciała czy twarzy tylko robię je z tego co mam akurat w domu. Od roku również zminimalizowałam kosmetyki do twarzy na rzecz olejów i produktów prosto z kuchni. Powiem Wam że fajnie jest odżywiać skórę czymś co możemy w wielu przypadkach również zjeść, :) W końcu obecne trendy dążenia do zdrowego trybu życia w każdej sferze powinny dotyczyć także naszej skóry. Mówią nam aby wybierać produkty spożywcze nieprzetworzone, zawierające do 5 składników, a popatrzcie na etykietę pierwszego lepszego kremu czy innego kosmetyku. A skóra to też nasz organ który wymaga odżywiania nie tylko od wewnatrz. 
I takie proste wydawałoby się oczywistości bardzo mnie przekonują.

   W sieci jest ogrom materiałów, artykułów czy blogów dotyczących tego tematu, także w kolejnych postach nie chciałabym powielać i rozpisywać się co np. każdy składnik robi a chciałabym w pigułce podawać Wam przepisy, czytelnie, w miarę krótkie i zwięzłe wraz z fotorelacją typu "krok po kroku" prosto z mojego kuchennego studia fotograficznego.

Mam wielką nadzieję że taka forma Wam się spodoba.

do zobaczenia wkrótce
kleo

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...