zaglądało

czwartek, 4 maja 2017

recycling - świeczka i cała reszta

Witajcie,
   dziś z mojej kuchni nowy eksperyment na wykorzystanie resztek. Tym razem zużytkujemy resztki zapachowych świeczek i ich szklane świeczniki, pewnie Ameryki nie odkryłam ale może komuś przyda moja podpowiedź. Pewnie nie raz zdarzyło się Wam że wasza ulubiona świeczka zapachowa przestała działać, to znaczy zostało jej trochę na dnie świecznika ale knot już nie daje się odpalić albo zaraz gaśnie. Niedawno właśnie to mnie spotkało, zostało mi dość sporo świeczki na dnie, o pysznym kokosowym zapachu i postanowiłam ją wyskrobać nożem po czym wrzuciłam do kominka zamiast olejku. Tym sposobem mam wosk do kominka o pięknym zapachu który utrzyma się na kilka odpaleń tealightów.





    Lubie zbierać ładne szklane świeczniki i zawsze po wypaleniu czyszczę i zostawiam je jako świeczniki wielokrotnego użytku na tealighty czy mniejsze świeczki. Takie świeczniki również nadają się jako pojemniki na przybory do pisania czy do make up, mogą być wazonikiem na mały bukiecik kwiatów. Niektóre świetnie sprawdzają się również jako zastawa stołowa tzn. szklaneczki na napoje (np.można skompletować zestaw na imprezy ogrodowe) czy jako naczynia na desery jak galaretki (galaretki wyglądają super, sprawdziłam, robiłam) czy lody i wiele innych zastosowań. 
Poniżej zdjęcia, moje szklane świeczniki w użytku. 




Diy na oczyszczenie świecznika:
   mój sposób na oczyszczenie to wyskrobanie resztek świeczki ile się da, następnie obcęgami czy jakimiś szczypcami siłuję się z knotem, po czym zalewam świecznik wrzątkiem i po kilku minutach przepłukuję i myję jak inne naczynia. 

Polecam i zapraszam do dzielenia się pomysłami na Wasze aranżacje z wykorzystaniem świeczników.

pozdrawiam
kleo








środa, 12 kwietnia 2017

balsam do ust

Witajcie,
kolejny mój eksperyment kosmetyczny. Tym razem robiłam balsam błyszczyk do ust, a właściwie to kilka. Przepis znalazłam tu  http://www.happinessishomemade.net/10-minute-diy-lip-balm/ , jest bardzo prosty i szybki. Proporcje podane w przepisie zmniejszyłam mniej więcej do 1/3 a i tak wyszło mi kilka sztuk. Z których to zrobiłam maleńkie upominki i rozdałam wśród moich znajomych.




składniki:
ilości zmniejszone do około 1/3 z przepisu którym się inspirowałam (link wyżej)

wosk pszczeli około 1 łyżki
masło shea nieco więcej niż 1/2 łyżki
olej kokosowy niecałe 1 1/2 łyżki
dla koloru można dodać kawałek pomadki czy błyszczyku.
dla zapachu można dodać ulubionego olejku zapachowego, ja dodałam kilka kropli olejku cytrynowego (ważne !!! dodajemy tylko taki który nadaje się do stosowania na skórę) albo jeśli macie aromat kosmetyczny. Jak widać na zdjęciu polecam dodanie aromatu spożywczego, który też daje fajny efekt zapachowy choć wybór jest niewielki.

pojemniki na balsamy - polecam te z Rossman - pojemniki podróżne - fajna pojemność, zakręcane i mają w komplecie naklejkę.

przepis:
wszystkie składniki rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Kiedy wszystko ładnie się rozpuści od razu przelewamy do pojemniczków. Ze względu na zawartość wosku, nasza rozpuszczona ciepła mikstura szybko tężeje. Zostawiamy do całkowitego zastygnięcia, ostygnięcia i gotowe. Taki balsam można również używać na suche skórki wokół paznokci.




 








Balsamy błyszczyki robi się ekspresowo, polecam jako upominek, podarujcie go komuś bliskiemu.
Moje błyszczyko balsamy do ust opatrzyłam etykietkami, które zaprojektowałam i wydrukowałam na naklejkowym papierze i zapakowałam w również własnoręcznie wykonane maleńkie kartoniki pod wymiar. Efekt bardzo mi się podobał a reakcja koleżanek bezcenna. 

pozdrawiam
kleo

wtorek, 7 marca 2017

uniwersalne płatki owsiane


Witajcie 
dziś cudowny jak dla mnie,  nieziemsko łagodny tonik do twarzy i nie tylko. Skład jak i wykonanie banalne za to skuteczność mistrzowska. Płatki owsiane!!!  O zdrowotnych i wartościowych spożywczo właściwościach zapewne każdy z nas czytał i słyszał wiele, jednak o kosmetycznych niewiele wiedziałam ja. Słyszałam tylko o babcinym sposobie na kąpiel, spróbowałam i nawet nie śniłam że moja skóra będzie tak zadowolona i to w 100%.
Aksamitna, wyciszona i miękka. 

Składniki na tonik do twarzy:
Płatki owsiane 1 łyżka
Woda

Przepis:
płatki zalej do ich przykrycia wrzątkiem, przemieszaj i odstaw aby ostygły. Kiedy płatki będą już zimne, odcedź je przez gazę i wyciśnij, przelewając do docelowej buteleczki. To właściwie koniec, można dodać kropelkę ulubionego olejku zapachowego jak np. lawenda czy olejek różany. 
Pozostałe płatki możesz wykorzystać do przygotowania delikatnego peelingu albo maseczki, wystarczy dodać odrobinę oliwy z oliwek lub innego naturalnego oleju (np. z jojoba, avokado czy słodkich migdałów) i gotowe.

























Taką owsiankową miksturę można dodawać do kąpieli, jest zbawienna przy wszelkiego rodzaju egzemach, zmianach uczuleniowych czy podrażnieniach skóry. Kąpiel testowała moja córka, która od urodzenia ma problemy ze skórą, po kąpielach podrażnienia zdecydowanie łagodnieją, nie swędzą a skóra jest miękka i delikatniejsza.

polecam i pozdrawiam
kleo

niedziela, 26 lutego 2017

mój ulubiony kalendarz

Witajcie,
dziś chciałam się z Wami podzielić pomysłem na własnoręcznie robiony kalendarz, duży rodzinny. Sama ten pomysł podpatrzyłam na niedużym zdjęciu w kwartalniku Ikea Family Live. Zakochałam się natychmiast i rozpoczęłam planowanie jak i z czego go wykonać.



Tu zdjęcie z gazetki a poniżej link do zdjęcia na pinterescie   https://pl.pinterest.com/pin/573716440007371581/


A teraz mój diy dla Was jak zrobić kalendarz.
Do wykonania kalendarza używam bloku technicznego A3, potrzebny będzie również organizer który będzie można pociąć, dziurkacz, linijka, ołówek, czarny pisak.
Blok A3 ma szerokość 29,7cm (nie wiem dlaczego nie może mieć równo 30cm ???), dlatego po długości odmierzam 30cm i ucinam aby mieć +- kwadratowe kartki. Kolejnym krokiem jest podzielenie kartki na kratki - dni i tygodnie, a w tym celu na górnej krawędzi odliczamy od lewej strony ołówkiem 4,3cm co da nam 7 dni tygodnia (niedziela będzie miała ciut mniejszą szerokość), zaznaczcie te odległości na górnej i dolnej krawędzi a następnie połączcie już czarnym pisakiem lub według uznania. Teraz podzielimy kartkę na tygodnie, ja zrobiłam standardowo 5 czyli wychodzi co 6cm, zróbcie jak z dniami po obu krawędziach i połączcie pisakiem. Tak powstanie nam kraciasta kartka, którą wypełniamy według własnego pomysłu cyframi, zgodnie z tym od jakiego dnia tygodnia rozpoczął nam się miesiąc. W sytuacji kiedy miesiąc rozciąga się na 6 tygodni, proponuję podzielić dzień na pół. Aby zawiesić całość użyłam starego tekturowego segregatora, choć co jakiś czas szukam innego rozwiązania ale jeszcze nie znalazłam. Od segregatora odcięłam przednią okładkę wraz z grzbietem, została mi tylna okładka wraz z mechanizmem. Ponieważ kartki 30x30cm są większe pozostałą część segregatora zszyłam zszywaczem aby moje kartki kalendarza nie wystawały. Nadal traktuje to jako przejściowe rozwiązanie :) Jednak mimo niedoskonałości, tak stworzony kalendarz służy u mnie już parę lat i uwielbiam go.



















Taki kalendarz możecie zacząć w każdym momencie roku czy miesiąca i tylko dorabiać kolejne kartki na kolejne. Każdy z domowników może wpisywać swoje plany, dzieci mogą coś w nim narysować, można ozdobić go naklejkami, memo karteczkami post-it czy klipsami.

miłego planowania
pozdrawiam
kleo
 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...