zaglądało

niedziela, 23 czerwca 2013

lampa

witajcie, 
w zakamarkach garażu mojego taty znalazłam wczoraj piękną starą lampę, którą to dziś wydębiłam i w Dniu Taty od taty dostałam.
Jest to stara metalowa warsztatowa lampa która cudnie wpasowuje się w loftowy styl. 
Jak się okazuje wiele lat przeleżała przekładana z kąta w kąt w warunkach absolutnie niesprzyjających, stąd jej stan wymaga trochę prac. 
Nigdy dotąd nie robiłam takich renowacji na metalu stąd też moja prośba do Was o radę. Zaczęłam już czytać jakimi sposobami można usunąć przede wszystkim masę rdzy którą jest pokryta, jest sporo takich porad i przepisów jak min. ocet, cola, domowo łazienkowe środki czyszczące czy mieszanki tych środków i póki co nie wiem od czego zacząć? 
Liczę na Wasze podpowiedzi  :)
  



Sprawy instalacyjne pozostawię mężowi :)
ohh już oczami wyobraźni widzę jak wisi :) no i oczywiście cudnie nam świeci !!!
pozdrawiam
kasia

sobota, 15 czerwca 2013

DIY decoupage ... serwetkowe resztki

witajcie kochani,
dziś krótka podpowiedz co zrobić z pozostałymi warstwami serwetek. Jak większość z Was, zajmujących się decoupagem wie, że wykorzystujemy tylko pierwszą warstwę serwetki, jednak zdarzają się serwetki i wzory przy których druga warstwa jest całkiem wyraźna i ciekawa. Jest zdecydowanie delikatniejsza, subtelniejsza i jaśniejsza ale ja się przekonałam że równie pięknie można ją zużyć :) Poniżej kilka zdjęć prac z wykorzystaniem pierwszej i drugiej warstwy oraz linki do postów gdzie wcześniej wspominałam o "oszczędzaniu" serwetek oraz link do postu jak wykonać mój szybki decoupage :)
http://pracowniakleo.blogspot.com/2012/02/amazing-womens-world.html
http://pracowniakleo.blogspot.com/2013/01/diy-na-szybki-decoupage.html





  


sprawdzajcie serwetki zanim resztki trafią do kosza ! Czasem warto co nieco zostawić na później bo mogą wyjść z tego całkiem fajne dzieła. 
miłego eksperymentowania 
pozdrawiam ciepło
Kasia

niedziela, 2 czerwca 2013

ulubione jabłuszkowe

witajcie, 
dziś coś zupełnie innego. Chciałam Wam polecić super szybki i wygodny przepis na bardzo smaczne ciacho, robi się prawie samo :) a z pomocą dzieci jeszcze szybciej !
składniki
1,5 szklanki maki
1,5 szklanki cukru (starczy nawet połowa tego)
1,5 szklanki kaszki manny
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
6-8 jabłek
masło (w oryginalnym przepisie jest 250g ale to stanowczo przesada)

zaczynamy ... piekarnik wstawiamy aby się nagrzał do 180 stopni.  Wszystkie suche składniki wsypujemy do jednej miski, co do cukru to podpowiem, że za każdym razem kiedy robię to ciacho, daję coraz mniej cukru, jeżeli jabłka są słodkie to proponuję dać nawet połowę ilości, jabłka dają same w sobie dają dużo słodyczy a i my mniej kalorii wtedy zjemy :). Następnie wszystkie jabłka obieramy i trzemy na dużych oczkach tarki (można odrobinę skropić cytryną). Szykujemy blachę lub inne naczynie (ja używam ceramicznej formy na tartę o średnicy +- 32cm) i smarujemy ją masłem. Teraz tak na oko na dno jako pierwszą warstwę wsypujemy około 1/3 części suchych składników a zaraz na suche kładziemy część naszych startych jabłek, teraz moja modyfikacja przepisu a mianowicie z całej kostki masła tnę plasterki i mniej więcej symetrycznie rozkładam na jabłka (starczą 2 plasterki masła po około 3-5mm). Koleją warstwą są znów suche składniki, reszta jabłek, trochę masła i na sam koniec po raz trzeci zasypujemy tylko pozostałą częścią suchych składników i okraszamy odrobiną masła. Tak przygotowane ciacho wkładamy na 45 minut do piekarnika nagrzanego do 180 stopni.
Oczywiście polecam eksperymentowanie i modyfikowanie. W przepisie jaki dostałam pierwotnie była kostka 250g masła, ja dziś nie zużywam nawet 80g masła na ciacho o składnikach jw., to samo tyczy się warstw ale polecam aby jabłka były minimum w dwóch warstwach. 

smacznego !!! wczoraj zrobione a dziś śladu po nim nie ma :)
pozdrawiam
Kasia

sobota, 1 czerwca 2013

1 czerwiec DD

witajcie !
dziś z okazji Dnia Dziecka wszystkim WAM, życzę dużo szczęścia oraz samych słonecznych i kolorowych dni !!!

Moje dziewczynki :)



 Wczoraj z tej okazji zrobiłam sowi komplet do pokoju dziecięcego pt. "imprezowe SOWY" !!!  


W komplecie lub też nie ... pudełko na chusteczki jak wiemy zawsze się przyda w pokoju dziecka i to już od pierwszych dni natomiast dzielony pojemnik idealnie sprawdzi w wielu rolach i może służyć przez wiele wiele lat. moje propozycje to pomocnik przy stanowisku do przewijania  w jednej części zmieści się kilka jednorazowych pieluszek (niestety już wyrosłyśmy z pieluszek i takowych mi zabrakło do sesji)  a w drugiej krem lub inne specyfiki dla maleństwa  natomiast w miarę jak nasza pociech rośnie może pojemnik spełnić rolę przybornika na kredki, pisaki, klej, nożyczki, linijki i inne niezbędne plastyczne akcesoria które mogą stać na stoliczku czy biurku ... 
zapraszam na krótką dziecięcą galerię zdjęć :)  

                            


miłego weekendowania
pozdrawiam
Kasia
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...