zaglądało

sobota, 26 stycznia 2013

mój shabby DIY

witajcie kochani,
na nową koncepcję bloga wpadłam dzięki przemiłej Idze, poznanej przez FB i tak zrodził się pomysł :) Mam zamiar aby ciut zmienić mojego bloga ... jak??? to wyjdzie w "praniu", nie zdradzam szczegółów, zobaczymy a i Wy to będziecie mogły ocenić :)

Dziś krótki przepis na moje klasyczne shabby,  choć pewnie jest przepisów wiele i to podobnych każda z nas sama w praktyce sprawdza i udoskonala. Ja już testuje coś nowego, ale to później.
Postarzane, zniszczone, vintage ręcznie zdobione przedmioty cieszą się coraz to większą popularnością, ja osobiście jestem w shabby zakochana :)

A oto mój przepis. 
Co będzie potrzebne:
- przedmiot który chcemy "ozdobić"
- ciemna farba (najlepiej sprawdzają cię brązy, grafity, czerń ale również może być inny Wasz ulubiony ciemny kolor)
- jasna farba (najlepiej biel, beże, jasne pastelowe odcienie)
- pędzel lub wałek
- papier ścierny grubszy i cieńszy delikatniejszy
- świeczka - najbezpieczniej zwykła biała (kolorowe mogą czasem niepotrzebnie barwić)

zaczynamy... przygotowujemy nasz przedmiot do malowania, ja najbardziej lubię drewno dla (99% moich prac jest z drewna), drewno zawsze należy przetrzeć papierem ściernym aby wygładzić drobne niedoskonałości, następnie oczyszczamy z pyłu i możemy zabrać się za malowanie ciemną farbą, z mojego doświadczenia, jeżeli farba ładnie i równomiernie pokrywa przedmiot wystarczy jedna warstwa ... czekamy na wyschnięcie, najbezpieczniej według zaleceń producenta farby na opakowaniu, ja z kolei aby później wszystko się dobrze trzymało :) najczęściej każdą kolejną warstwę zostawiam do następnego dnia ... suchy już przedmiot lekko drobnym papierem przecieramy aby wygładzić ciemną farbę ... po odpyleniu w ruch wkracza świeca którą przecieramy narożniki i krawędzie przedmiotu (ja bardzo często przecieram dosłownie cały przedmiot) ... jeśli jest konieczność dużym pędzlem można odkurzyć przedmiot jeśli zostały nam jakieś drobinki świecy ... teraz możemy zabrać się za jasny docelowy kolor naszego przedmiotu ... malujemy 1,2 a nawet 3 warstwy (nie zapominajcie o zachowaniu koniecznego okresu schnięcia każdej warstwy), wszystko zależy jak farba będzie nam pokrywać ciemną a też od tego jaki chcecie uzyskać efekt, czasem w trakcie malowania same będziecie mogły to ocenić ... kiedy wszystko mamy już pomalowane i suche możemy zabrać się za postarzanie, przecieranie ... papierem ściernym nie za mocnym (używam różnych także nie będę podawać numeracji) pocieramy w jednym kierunku nasz przedmiot, nie dociskając za mocno trzemy w miejscach gdzie smarowaliśmy świecą, kiedy ukaże się nam spodni kolor i efekt będzie się nam podobał kończymy przecierając na koniec delikatnie cienkim papierem ściernym. Osobiście nie maluję na lakierem tak wykonanych przedmiotów, ale oczywiście można zabezpieczyć bezbarwnym lakierem.
Załączone zdjęcia to kilka z moich dzieł shabby.
 


To przepis na mój klasyczny shabby :)  Miło jeśli komuś się przyda.
miłego wieczoru
ściskam 
Kasia



  

  

3 komentarze:

  1. Oj przyda się , przyda. Na pewno skorzystam. Dziękuję i pozdrawiam
    Beata

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie że się przyda! szkoda że kończy mi się L4 :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...