zaglądało

niedziela, 27 stycznia 2013

DIY na szybki decoupage

Witajcie kochani, 
weekend mija i mam więcej czasu także dziś kolejna porcja moich doświadczeń i eksperymentów z rękodziełem. Chciałabym Wam opisać mój ulubiony sposób dekorowania przedmiotów czyli decoupage. Sposób nazywam na żelazko i kiedyś o nim już wspominałam, właśnie tu http://pracowniakleo.blogspot.com/2012/02/amazing-womens-world.html  a dziś trochę dokładniejszy diy. 
Tak jak we wcześniejszych DIY pisałam, najbardziej lubię pracować z drewnem i z nim mam największe doświadczenie dlatego pozwolicie że moje DIY będą dotyczyły drewnianych przedmiotów do ozdabiania. 
To zaczynamy :)

Co potrzebujemy:
- przedmiot do ozdabiania
- serwetka 
- farba
- pędzel lub wałek
- klej do decoupage
- lakier do decoupage lub WOSK wygładzający (polecam matowy firmy Renesans)
- nożyczki
- papier ścierny - delikatny
- papier do pieczenia :) nie śmiac się TO NIE ŻART :)))
- żelazko
Na początku dodam iż ten sposób najlepsze efekty daje na projektach które chcemy  pokryć w całości naszym serwetkowym wzorem a to dotyczy większych prostych powierzchniach takich jak skrzynki, proste tace, stoliczki, taborety ale także zawieszki np. serduszka.
Pracę zaczynamy od pomalowania naszego przedmiotu na kolor który dostosowujemy do naszej serwetki, ja najczęściej wybieram moje ulubione, biel lub ecri co widać na zdjęciach. Po wyschnięciu pomalowany przedmiot delikatnie wyrównujemy papierem ściernym i koniecznie oczyszczamy z drobinek od ścierania ... tak wyczyszczony przedmiot pokrywamy klejem do decoupage i odstawiamy do wyschnięcia ... następnie delikatnie nakładamy serwetkę na nasz przedmiot, plusem tego jest to, że serwetkę można jeszcze bezproblemowo odkleić i ułożyć jak nam się podoba a jak już wszystko jest na miejscu delikatnie palcami dociskamy i wyrównujemy serwetkę na naszym przedmiocie, jeśli gdzieś wystaje serwetka to nic nie szkodzi, jest na to sposób, ale to pod koniec pracy. 
Dużym plusem tej metody jest to, że nie ma problemu z pęcherzykami powietrza i marszczeniem się serwetki, w każdym razie ja nie miałam takiej sytuacji w przeciwieństwie do nakładania serwetek tradycyjną metodą. 
Kolejnym etapem jest włączenie żelazka, według oznaczeń na żelazku, zazwyczaj 1 kropkę czyli delikatne grzanie. Nasz dekorowany przedmiot przykrywamy na całości papierem do pieczenia, ja kładę śliską stroną do góry.  Teraz żelazkiem dociskając z wyczuciem prasujemy naszą pracę przytrzymując papier do pieczenia aby się nie ześlizgnął, pod wpływem ciepła serwetka bardzo fajnie przywiera do kleju. Jeśli serwetka się już trzyma odkładamy papier do pieczenia (nie wyrzucajcie go !!! jeśli się nie podarł przyda się do kolejnych prac) a nasz odstawiamy na chwilę aby ostygł. Jeżeli mamy nadmiar serwetki na naszym przedmiocie można usunąć go na dwa sposoby, pierwszy to pocierając delikatnie krawędzie papierem ściernym a drugi to przesuwając po krawędziach ostrzem np. nożyczek. Na sam koniec pokrywamy lakierem do decoupage lub o czym zapomniałam i spieszę uzupełnić woskiem wygładzającym który nie powoduje marszczenia się serwetki jak to często w momencie lakierowania się zdarza. Wosk daje naprawdę fajny efekt.
W załączeniu kilka moich prac wykonanych tą metodą.







Osobiście uwielbiam tą metodę, jest naprawdę szybka i efektowna.

Powodzenia z eksperymentowaniem :)  i koniecznie podzielcie się Waszymi dziełami !!!
Kolejne DIY już  spisuję i szykuję :)

do następnego razu
pozdrawiam
Kasia

9 komentarzy:

  1. super pomysł z takimi kursikami! a do powyższego mam pytanie: dlaczego przy nakładaniu lakieru serwetka zaczyna się marszczyć? cały efekt gładkiej powierzchni pryska :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiu, śliczne! Tylko powiedz mi jeszcze gdzie mogę takie piękne serwetki kupić?

    OdpowiedzUsuń
  3. POST uzupełniony !!! ale mnie zaćmiło !!! dawno nie używałam i kompletnie zapomniałam o wosku.
    Milena polecam wykończenie woskiem o którym napisałam/uzupełniłam post.
    KORONKA serwetki te zakupiłam w sklepiku u Ani z Decoupage Garden, tu w większości wzory Cath Kidston które uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam serdecznie. Patrzę i podziwiam! Piękne wykonanie i super, że podpowiadasz, jak taki efekt osiągnąć:) Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny kurs, też często korzystam z tej metody :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam pytanko...czy to musisz byc klej do decoupagu czy wikol też poradzi sobie z tym zadaniem ?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...